POSTACIE Strona głóna

środa, 3 sierpnia 2016

DODATEK 2



Spoglądam na neonowy napis „VINYL” nad metalowymi drzwiami, które otwiera Jake. Przepuszcza nas przodem i schodami, wykonanymi z tego samego materiału co drzwi, schodzimy na dół. Zatrzymuję się i przyglądam wnętrzu. Pod ścianą stoją zielone sofy, na środku pomieszczenia okrągłe stoliczki, a przy każdym dwa krzesła. Na wprost znajduje się mała scena, a na prawo bar, za którym stoi dokładna kopia Jake. Podchodzę z nimi do bliźniaka Foleya, który szczerzy się jak mysz do sera.
-Cześć, cześć, cześć.- Mój humor automatycznie się poprawia.- Jestem Pat, a ty to Olivia, tak?- Podaje mi dłoń, którą ściskam.
-Tak, jestem Olivia.- Uśmiech sam ciśnie mi się na usta. Za niebieskookim dostrzegam gramofon i kilkadziesiąt płyt winylowych.
-Już nie mogłem się doczekać, kiedy cię zobaczę.- Starszy rzuca szybkie spojrzenie na barmana, tak jakby chciał go upomnieć, tylko nie wiem dlaczego.
-Ślicznie tu.- Odwracam się wokół własnej osi.- Gra tu ktoś czasem?- Pytam, siadając na wysokim krześle.
-Zazwyczaj w soboty są koncerty.- Spoglądam ponownie na scenę, na której stoi prowizoryczna perkusja, jakaś gitara i mikrofon, a Jake wybucha śmiechem.- Na zapleczu jest reszta instrumentów. Mamy tu wszystko.
-Chodź, pokażę ci.- Patrick obchodzi ladę dookoła i prowadzi mnie do drzwi, które idealnie zlewają się z kolorem ścian. Przepuszcza mnie do środka, a sam włącza światło. Moim oczom ukazuje się cały komplet instrumentów.
-Jak udało wam się tyle ich tu zebrać?- Podchodzę do białej gitary basowej i przekładam pasek przez głowę.
-Moją pasją jest muzyka, no i drinki.- Unosi kąciki ust jeszcze wyżej, chociaż byłam pewna, że wyżej się nie da, no ale jak to mówią, życie lubi nas zaskakiwać.- Grasz, prawda?- Potwierdzam, kiwając głową.- Ktoś cię uczył czy jesteś samoukiem?
-Trochę tata, a potem Jackie Lomax.- Odpowiadam, niechętnie odkładając bas z powrotem na miejsce.
-Dziewczyno, nie zdajesz sobie sprawy, jakie masz szczęście. Lekcje od samego mistrza. Gdzieś powinienem mieć nawet ich płytę.- Ciągnie mnie z powrotem w stronę baru, który okrąża dookoła.- Chyba muszę nauczyć się go przeskakiwać.- Mruczy pod nosem, przeszukując płyty. W końcu wyciąga „Is This What You Want?” z dumą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz